Wystawa // Exhibition

18 06 2008

Nasze zdjecia doczekaly sie wystawy. 20 czerwca w jednym z warszawskich pubow w centrum miasta ponizsze odbitki ozdobia sciany. Zapraszam do Razzmatazz [http://razzmatazz.pl]

 

“Ulicami Japonii”

Niniejsza wystawa stara się przybliżyć codzienne życie w Japonii. Ukazuje nowoczesną tętniącą życiem metropolię obok tradycyjnych, pełnych spokoju świątyń. W tym kraju sprzeczności nawet eteryczne kwiaty wiśni oszalały i lgną do wszechobecnych kabli. Ludzie po godzinach pracy zmieniają stonowane mundurki na barwne kimona i pędzą na jeden z licznych festiwali.

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane w marcu 2008.

////

Believe me or not but we are organizing a photo exhibition. Our pics will be available from 20th June in one of Warsaw city center pubs Razzmatazz.

“Streets of Japan”

This exhibition is focused on everyday life in Japan. It shows modern full of life metropoly in contast with peaceful traditional temples. In this country of contradictions even subtle flowers of sakura seek the spirit within surroundings of electric cables. After working hours people change their grey uniforms to colourful kimono and rush to one of street festivals.

All photos were taken in March 2008.

1





Harajuku

14 03 2008

W czwartek o 12 jest tu pusto. Zajrzymy tu innym razem, aby popstrykac cosplayerow ;)

————-

Thursday at 12, it’s empty here at that time. We will visit again some other day to take pics of cosplayers.





Swiatynia Meiji // Meiji shrine

14 03 2008

Beczki z winemBrama do swiatyniSake

Wielki park w Harajuku, w ktorym mozna zapomniec o ogromie otaczajacego nas miasta. Swiatynia powstala na czesc Cesarza Meiji, czyli dziadka obecnego cesarza.
Po drodze minelismy skromny! magazyn wina i sake na czesc Cesarza ;) Niestety Cesarz nie bardzo chcial sie z nami podzielic.
Przed wejsciem do swiatyni nalezy umyc rece w specjalnym miejscu. Hohle trzyma sie w prawej dloni i polewa lewa, a nastepnie na odwrot. Swiatyni pilnuje kaplan w tradycyjnej szacie.

——————–

Big park in Harajuku where you can forget about big city around.
This temple was build for Meiji Emperor, so grandpa of current Emperor.
On our way we passed near huge [I mean HUGE] storage of Emperor’s wine and sake. unfortunately he didn’t share it with us. What a pity.
before entering the shrine everyone need to clean hands in special place with water.





Piwo Yebisu // Yebisu beer

12 03 2008

silent & YebisuJade & Yebisu

Radek wskoczył do sklepu, w którym ja już błądziłam od kilku minut, i od razu wynalazł półkę z piwem. Jak dla mnie, wybór był prosty: Kirin. Ale Radek nie znając tej marki, zaczął wybrzydzać. Wolałby YEBISU…. tha kto zna Neon Genesis Evangelion ten kojarzy ;) Nastapiła chwila rozpaczy, ponieważ nie mogliśmy odnaleźć Yebisu. Jednak nie na długo.Nie znaleźliśmy 6-pack’ów, ale biedne samotnie stojące puszki momentalnie trafiły w nasze ręce ;>
—!—–Oczywiście zbieramy kolekcje miejscowych puszek —!—-

——————————–

Radek jumped in to the shop where I was wandering among shelves for 5min and in one quick action found place with cans of local beer. As for me the choice was easy: Kirin. However, not knowing the brand, he decided that better would be Yebisu [who knows Neon Genesis Evangelion here?]. Moment of tears and despair was quickly gone, after we noticed that Yebisu stand just few steps further. Not in six-pack, but just as single cans ;)
We took several cans… and was going to be back soon.
—-! We start our beer cans collection here !—-





Pierwsze zakupy // First groceries

12 03 2008

mała uliczka obok sklepu

Po pierwsze Yebisu – ale o tym bedzie osobna notka,
po drugie Kirin
po trzecie i najwazniejsze mily starszy pan w sklepie, ktory dokladnie pokazal ile mamy zaplacic za wyzej wymienione wysmienitosci. Plus, gdy zapytal gestem [jako, ze po angielsku najwidoczniej mowil tak samo dobrze jak ja po japonsku], czy wiemy jak przy gotowac Ramen, my kiwnelismy przytakujaco, a mily starszy pan nie zastanawiajac sie dlugo wsadzil oba pojemniki z naszym jutrzejszym sniadaniem do mikrofalowki i nastawil na samemu sobie dobrze znany czas i w ten oto sposob poranny posilek stal sie dzisiejsza kolacja. No nic, rano wymyslimy cos innego. Dobrze natomiast wiedziec, ze mamy sprzymierzenca w sklepie spozywczym, ktory wytlumaczy co jak gdzie i z czym

——————————

First of all: Yebisu – you may expect separate note on this subject,
Second: Kirin,
And third and the most important: nice old man in the shop who showed us [manualy] how much cost our shopping [even if the price was displayed in front of our eyes]. After, he asked something about Ramen and showed something by his hands [his English was on the same level as our Japanese :) ], we said “hai” not knowing what exactly he meant, and our Ramen went to microwave. In few minutes our tomorrow’s lunch baceme our today’s supper, haha
Nothing happend, we can think out lunch tomorrow…
Most important is that clerk wanted to help us and gave some guidelines where to look for what in the shop ;) We will visit again this shop for sure. Regards for old man





Lotniska // Airports

12 03 2008

Helsinki lotniskoStacja Shinjuku po N’EXie

Chyba w Helsinkach na lotnisku dotarlo do nas, ze rzeczywsicie lecimy do Japonii. Jako, ze Finnair otworzyl sie na Azje [oj, bardzo], to zdecydowana wiekszosc pasazerow stanowili Azjaci. Nigdy tylu nie widzielismy na raz, haha
Zaskoczyla nas troszke organizacja nawolywania do poszczegolnych bramek [Gate]: gdzie przodowal chinki i japonski, na przemian z finskim oczywiscie, a angielski zostal zepchniety gdzies na bok. Tu chyba pierwszy raz poczulismy sie jak Gaijini.
“Ci wstretni gaijini nic nie rozumieja, wiec musimy im specjalnego nawolywacza angazowac”

Naprwde czuli sie jak u siebie. Przepychali sie wszerz kolejki z japonskimi okrzykami, dziewczyny byly male i glosne, i duzo ich bylo, [i wszystkie wygladaly podobnie?]. Mam wrazenie, ze gdybym mowila w kolko samoglaske ‘Eeee’, przerywajac ja czaem jakas sylaba, to brzmialabym podobnie XD

Z kolei Narita jest.. ogromna! Tam zgubilismy sie zaraz po wyjsciu z rekawa. Albo inaczej. Zwatpilismy. Wszyscy znikneli, kiedy my bylismy w lazience. Szybko okazalo sie, ze za drzwami, ktore wzielismy za windy, kryje sie szybki wachadlowiec [takie metro], ktory cichaczem podbiera pasazerow i zabiera ich na Terminal ;) Dobry kawal.

W Japonii obowiazuje ciekawa procedura celna. Jeszcze na pokladzie zostly nam rozdne karty obwolujace nas ALIENAMI. Na karcie nalezalo wypisac szczegoly pobytu, co wwozimy, sumy yenow [jeny! rany!], odciski palcow, specjalna fotka… [dobrze ze nie wywalilam jezyka]. Obsluga jest bardzo bardzo mila, nosi blekitne mundurki i biale rekawiczki……… i mowia po angielsku ;) Wysslam z nich tyle mapek i informtorow ile sie dalo ;)

————————–

It was probably in Helsinki airport… the idea struck us that we actualy are flying to Japan. As Finnair opened many connections to Asia, we could see that most of the passangers were Asians. That’s why operators of the flights were speaking rather Chinese and Japanese, mixed with Finnish, then English. In fact English was on the far end of the languages list.
It was here where first time we felt like gaijin, haha

People were everywhere. They probably felt like in home airport even if they still were in Helsinki. Little girls, dressed up, with tons of make up were talking loudly [screaming?], laughing, making this funny noise “eeee?”… Everyone was walking in own direction, mostly opposite then others or accross the queue. Real hell [I hate crowds]

What about Narita? It is huge. We got lost just after leaving the plane, haha. Well, we went to toilet and after coming back to the hall it looked empty. We didn’t know where went all people until we saw some doors open. It was for the fast train that connects Arrivals with Main Terminal but we didn’t see any arrows with info… sense of humour?

Crossing border procedure is very long. It started on the plane when we recieved a form to fill. It annonced us to be ALIENS. Well, I understnad Foreigners, but Aliens? We had to declare items, amount of money, address of stay etc. Most funny was picture. I had to stay focused not to do some funny face. I don’t like being photographed..
Employees there are very friendly and calm. They speak English and give maps etc. very usuful, so I took as much as I could.





Czekajac na taxi // Waiting for taxi

11 03 2008

Za pol godziny jedziemy na lotnisko. Lot mamy okolo poludnia. Wreszcie [!]… Nudzilismy sie… popijajac kawe i siedzac bezczynnie w oczekiwaniu. Rodzice wyszli do pracy z rana. Pies zostal wyprowadzony… Co by tu jeszcze?

kawa, fajki…. brak piwa…

Gdzie ta taksowka?

————————-

In half an hour we go to airport. Flight is at mid-day. At last… [!] We were bored… sipping coffee and doing nothing in particular. Parents went to work in the morning. We walked the dog… And what else to do??

coffee, cigs,…. no beer….

Where’s the taxi???





Pieniadze // Money

10 03 2008

;/ Jaks adzicie, ile kantorow trzeba odwiedzic, zanim uda sie wymienic pieniadze na jeny?

Dzis odwiedzilam naprawde sporo miejsc. Ostatecznie udalo mi sie wymienic cala suma w 5 kantorach. Jen nie jest zbyt popularny niestety.

Po takim spacerku tu i tam, nie czulam nog, a dokladniej stop. Codzienne zycie biurowe raczej uniemozliwia jakikolwiek sport. Prawdopodobnie liczne wedroski po prostu nas wpedza do grobu [ zwiedzanie, szukanie sie gdy sie zgubumy etc ;P ]

Tak, jestesmy juz prawie spakowani!!! ;)

———————-

;/ How many, do you think, exchange places need to be visited before you are able to exchange your money to yen??

Today I have visited many of them. Finaly in 5 places I was able to exchange money. Yen is not popular here so they didn’t have amount I was interested in.

Yen

After this looong walking here and there I can’t feel my legs, feet actually. Office work disable our body from any physical activities. I think I’m gonna die in Japan because of long walkings [sightseeing, wandering around when you're lost etc. ;P ]

Yes, we are almost packed! yay for that! ;)





Poczatek // Begining

9 03 2008

“Irasshaimase! Dozo dozo”

Dobra dobra, jeszcze nie czas na taki wstep. Zacznijmy od poczatku… Zostaly nam 2 dni do odlotu do Tokio. Zakupilismy juz kilka podrecznych rzeczy, jak polskie slodycze i alkohole jako podarunki dla znajomych tam. Prawdopodonie powinnismy zaczac szukac naszych toreb podroznych gdzies w otchlani szafy. Tak, powinnismy… I zagadnijcie co jeszcze… Powinnismy zaczac myslec o pakowaniu…

Moj brat ciagle jeszcze spi po wczorajszej imprezie pozegnanlnej. A co ze mna? jakos sie trzymam, haha

Zalozenie tego bloga bylo dobrym pomyslem na poranek. Mam nadzieje, ze bedzie dosc czesto uzywany przez nasza trojke, aby podzielic naszymi iluzjami. A kto wie, moze w przyszlosci te zapiski przydadza sie innym gaijinom? haha ;)

Co zostalo do zrobienia przez wyjazdem:

- wymienic pieniadze [!] - moga sie przydac ;)
- spakowac sie [jestem 100% pewna, ze o czyms zapomnimy]
- spotkac sie z Ania, ktora dolaczy tydzien pozniej [podzielic sie mapkami, umowic detale wzajemnych poszukiwan na stacji Shinjuku etc]
-….
Nie wiem co jeszcze

Pogoda w Toyo jest lepsza niz w Warszawie.

———————————–

“Irasshaimase! Dozo dozo”

Oke, not yet. Let’s start from the begining… Just 2 days left before our flight to Tokyo. We have just bought few handy things, like Polish swets and alcohol as gifts for friends… Probably now we should find our bags somewhere in the deep darkness of the closet. huh, we should… And guess what? We should start packing…

My brother is sleeping like dead after yesterday’s fare-well party. And what about me? Well, I’m still alive, haha

Creating this blog as morning activity was a good idea. I just hope it will be used very often by three of us to share as much our illusions as we can. Who knows maybe in future it will be usefull for othar gaijin? haha ;)

What left to do before we go:
- exchange money [!] … might be usufull, don’t ya think
- pack our belonging [I'm sure like hell that we forget about smth]
- meet Anna as she will join us a week later [need to give her some maps, advice etc]
- …..
hmmm… Dunno

Did you know: Weather in Japan is better then in Warsaw.

Radek is sleeping