Wedlug mnie to dwie glowne atrakcje Kyoto. Zawsze bardzo chcialam zobaczyc te dwa miejsca, i wreszcie mi sie to udalo:-)))
Do Srebrnego Pawilonu pojechalismy pierwszego dnia naszego pobytu w Kyoto, kiedy wiatr przeganial chmury nad naszymi glowami. To specyficzne biale powietrze [zachmurzone niebo] idealnie pasowalo jako tlo do zielonego stawu, zabudowy ogrodowej i zapewne samego srebrnego pawilonu. Niestety mielismy pecha, poniewaz trwaly prace restauracyjne i pawilon nie prezentowal sie tak pieknie jak na pocztowkach
Bardzo ladnie z kolei wygladal otaczajacy pawilon ogrod. Spedzilismy tam sporo czasu, a mnie osobiscie to miejsce podobalo sie badziej niz ogrod otaczajacy Zloty Pawilon.
Do Zlotego Pawilonu zawedrwalismy kolejnego dnia. Mielismy duzo szczescia, gdy pogoda zmienila sie na zlociscie sloneczna. Z pewnoscia potegowalo to nasze odczucia dodawalo klimatu i wiekszego blasku tej budowli. Ogrod tutaj byl nie mniej starannie zagospodarowny, i nawet bardziej zielony, poniewaz jako tlo uzyte byly trawy i mchy, a nie kamienie, jak mialo to miejsce w ogrodach Srebrnego Pawilonu. Zielone polacie poprzecinane bylo strumieniami, wodospadami i kretymi schodkami, a gdzieniedzie zajdowaly sie kamienne tablice z plaskorzezbami. Na koniec pozegnal nas bambusowy ogrod.
0 responses so far ↓
There are no comments yet...Kick things off by filling out the form below.